Noszenie dzieci to temat, który budzi emocje. Urosło wokół niego całe mnóstwo mitów, ze słynnym “Nie noś, bo przyzwyczaisz” na czele. Słyszałaś to? Jestem pewna, że tak, jak zdecydowana większość świeżo upieczonych Rodziców. Pojawienie się dziecka to taki specyficzny czas, w którym “dobre” rady spływają ze wszystkich stron, zarówno od bliskich, jak i tych dalszych znajomych, a także od zupełnie obcych osób. Ciężko w tym wszystkim usłyszeć głos własnej intuicji, a jak już przebrniesz przez ten etap i zdecydujesz, że chcesz nosić, pojawia się kolejny dylemat – chusta czy nosidło? Na to pytanie odpowiem w dzisiejszym wpisie, ale najpierw pozwól, że się przedstawię.

Nazywam się Anna Lewińska i od prawie 6 lat mieszkam w Niemczech. Prywatnie jestem mamą dwóch chłopców i żoną swojego męża. Zawodowo – doradczynią noszenia dzieci w chustach oraz instruktorką masażu Shantala. Od 2018 roku wspieram świeżo upieczonych Rodziców w rozpoczęciu chustowej drogi podczas konsultacji indywidualnych oraz warsztatów grupowych, stacjonarnie w Hannoverze i okolicach, oraz online. Uwalniam ręce, wspieram w chwilach zwątpienia, przywracam wiarę w rodzicielskie kompetencje.

W ciągu prawie czterech lat pracy jako doradczyni noszenia wielokrotnie odpowiadałam na pytanie co wybrać – chustę czy nosidło. I gdybym miała odpowiedzieć jak najkrócej – dla noworodków i niemowląt, które nie osiągnęły jeszcze umiejętności samodzielnego siadania, najzdrowszym wyborem jest prawidłowo zawiązana chusta tkana. Nosidła ergonomicznego można używać od momentu, w którym dziecko samodzielnie usiądzie. Dlaczego tak?

U podstaw tej zasady leży wiedza z zakresu wspierania rozwoju dziecka. Aby noszenie było zdrowe, należy nadać dziecku odpowiednią, dostosowaną do etapu rozwoju pozycję, a następnie ją ustabilizować. Wybierając chustę tkaną, czyli długi pas materiału, możesz samodzielnie nadać wiązaniu odpowiednią formę dostosowując je do pozycji dziecka, a następnie poprzez dociągnięcie poszczególnych pasm, idealnie dopasować do Waszych gabarytów, dzięki czemu zapewnisz dziecku odpowiednie podparcie i odciążenie kręgosłupa przez cały czas noszenia. Nosidło z kolei uszyte jest z kilku kawałków materiału i ma już pewną formę, zależną od wizji producenta. Za pomocą regulacji możesz je w jakimś stopniu dostosować do dziecka, ale nie jest to tak płynne jak w przypadku chusty. Dlatego też to dziecko musi dostosować się do nosidła, przez co jego pozycja nie zawsze jest korzystna. Drugi problem, z jakim spotkasz się w przypadku nosidła, to wynikające z jego budowy odwiedzenie nóżek dziecka – jeśli jest zbyt duże dochodzi do pionizacji kręgosłupa, który w przypadku niesiedzących dzieci zwyczajnie nie jest gotowy na przyjęcie takiego obciążenia. Możesz to zresztą sama sprawdzić wykonując proste ćwiczenie – kucnij z podwiniętą miednicą, zaokrąglonymi plecami i złączonymi nogami, a następnie zwiększaj kąt rozwarcia pomiędzy udami i obserwuj, co się dzieje z Twoim kręgosłupem 😉 To jedno z ćwiczeń które pokazuję podczas konsultacji chustowych i śmiało mogę powiedzieć, że świadomość tego jak pracuje ludzkie ciało sprawia, że większość Rodziców decyduje się na chustę.

Co zatem z nosidłami, które producenci rekomendują jako odpowiednie od urodzenia?

Albo na cały okres noszenia? Cóż, popyt generuje podaż, i dopóki są Klienci którzy kupują takie produkty, dopóty producentom opłaca się je produkować. Niestety prawo jest tak skonstruowane, że producent może napisać na opakowaniu co mu się tylko podoba. Na szczęście coraz więcej firm umieszcza na swoich nosidłach informację o tym, by nie używać nosidła przed ukończeniem przez dziecko trzech czy czterech miesięcy. I z mojego doświadczenia to takie niezbędne minimum, kiedy dziecko jest już bardziej stabilne niż noworodek i można próbować dobrać odpowiednie nosidło, choć idealnie byłoby poczekać do momentu, w którym dziecko samodzielnie usiądzie.
Mam nadzieję, że tym wpisem przybliżyłam Ci temat zdrowego noszenia dzieci. Na koniec dodam tylko, że zdaję sobie sprawę z tego, że każdy z nas jest inny, ma swoją historię, swoje przekonania, które są podłożem dla jego wyborów. I to jest ok, bo najlepszy wybór to taki, który służy Tobie, Twojej Rodzinie. Warto jednak tych wyborów dokonywać świadomie i z tego miejsca chciałam Ciebie namówić, abyś się nie zrażała. Nauka to proces, i dotyczy tak samo sznurowania butów, nauki jazdy samochodem jak i wiązania chusty. Daj sobie czas i przestrzeń na popełnianie błędów, albo skorzystaj ze wsparcia doradcy noszenia dzieci, który przeprowadzi Cię krok po kroku przez ten proces, począwszy od wyboru chusty, po naukę wiązania.
Jeśli chcesz dowiedzieć się jak wygląda nauka chustonoszenia pod moją opieką zajrzyj koniecznie na moją stronę.

Autorka: Anna Lewińska

Od ponad 10 lat wspieram kobiety w ciąży i macierzyństwie, nie tylko jako Mama, żona, emigrantka. Doradczyni noszenia dzieci w chustach. Pomiędzy pracą a domem próbuje uczknąć trochę czasu na realizację swoich pasji. I na drapanie kotów.

Znajdziesz mnie także na Instagramie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *