Czym skorupka za młodu nasiąknie… tak można zatytułować ten artykuł. Im wcześniej dziecko nauczy się zdrowych nawyków, tym więcej zaprocentuje to w przyszłości.

Na kształtowanie nawyków żywieniowych u dzieci mają wpływ:

  • rodzice
  • przedszkole/szkoła
  • rówieśnicy
  • media społecznościowe
  • trendy kreowane przez gwiazdy i influencerów

Nawyki żywieniowe odgrywają kluczową rolę w wychowaniu dziecka. Przecież to przy stole, rodzą się pierwsze upodobania smakowe, ulubione potrawy, produkty, za którymi niekoniecznie w przyszłości będziesz przepadać. Rodzicie odgrywają w tym procesie szczególną rolą. To właśnie na ich barkach, spoczywa pokazanie dziecku, żywieniowego świata i nauka świadomego jedzenia. Jeśli w okresie dzieciństwa, zaniedba się pole żywieniowe, dziecko w przyszłości może być narażone na nadwagę, otyłość, zaburzenia odżywiania czy choroby związane z układem sercowo-naczyniowym, hormonalnym oraz emocjonalnym. Niestety obecnie dzieci tyją najszybciej. Szeroki dostęp do ulubionych produktów, jedzenie, które możemy mieć na już, dające wysoką smakowitość (np. fast-food), mniejsza ilość czasu poświęcanego na gotowanie, rozmowę z dziećmi o jedzeniu sprawia, że nadwaga u dzieci, staje się chorobą cywilizacyjną. Aby prawidłowo wykształcić nawyki żywieniowe u dzieci, potrzeba zaangażowania, rozmowy oraz pozwolenie sobie na przestrzeń, w momencie, kiedy dziecko, nie je wszystkich produktów.

Duże znaczenie ma tutaj styl życia i żywienia rodziców. Jeśli rodzice codziennie jedzą fast-foody, zajadają się słodyczami, to niestety pociecha również będzie tak jadła. W momencie, kiedy rodzice dbają o to, co trafia na stół, jakie produkty przeważają w codziennej diecie – dziecko szybciej wykształci prawidłowe nawyki i nauczy się komponować posiłki. Pamiętaj, że jedzenie pełni nie tylko funkcję energetyczną i zaspokajającą głód. To również funkcja społeczna, emocjonalna, wyrażająca poglądy, style. Najmłodsi, bardzo chętnie przyswajają nawyki żywieniowe rodziców i rówieśników. Dlatego tak ważne jest, aby już od najmłodszych lat, pokazać dziecku zdrową kuchnię. Jeśli Ty jako rodzic, nie wyniosłaś dobrych nawyków żywieniowych z domu (co
jest zupełnie normalne i nie powinnaś się za to krytykować), poszukaj pomocy specjalisty. Umów się na spotkanie, zapytaj co możesz zmienić, poprawić, aby Twoja pociecha jadła jeszcze lepiej.

Pamiętaj, że każdy moment jest dobry, aby zmienić nawyki żywieniowe. Swoje i pociechy. Wspólne posiłki, rozmowa, proces przygotowania dań, aktywność fizyczna to wszystko wpływ na to, jak Twoje dziecko będzie odżywiało się w przyszłości.

6 kroków do zmiany nawyków żywieniowych u dzieci

1. Wsparcie – nie zabieraj dziecka do dietetyka, jeśli sama nie widzisz, że musisz dokonać zmiany lub jej nie chcesz. Zmienianie nawyków żywieniowych u dziecka, należy zacząć od rodziców. Jeśli codziennie jesz chipsy do filmu, to pomyśl, co możesz zrobić, aby zmniejszyć ich ilość. Czym możesz te chipsy zastąpić. Może wartościową kolacją, zdrowymi przekąskami np. owocami z orzechami. Dziecko powinno mieć poczucie, że jesteś razem z nim w tym procesie. Jeśli wysyłasz dziecko na turnus odchudzający lub do dietetyka, a sama nie widzisz problemu ze sobą (o ile masz nadwagę, otyłość), to dziecko nie zrozumie, dlaczego ono ma w tym brać udział, a nie Ty. Dziecko możesz mieć pewien rodzaj dysonansu. Nie będzie wiedziało dlaczego to ono ma się zmieniać, a Ty masz to gdzieś. Podobnie w momencie, kiedy dziecko przechodzi na dietę. Rodzice muszą z nim być w tym procesie. Gotować te same posiłki, pokazywać, że też jedzą to co dziecko. Nie powinna pojawić się sytuacja, że dziecko je zupełnie inny posiłek np. kasza z warzywami i rybą, a rodzice zajadają się schabowym z opiekanymi ziemniakami, polane tłuszczem. Dziecko nie zrozumie dlaczego rodzice jedzą coś innego i dlaczego, musimy jeść jakieś wymyślne posiłki.

2. Małe kroki – nawyki żywieniowe zmieniaj powoli. Nie rzucaj się od razu na gotowanie pięciu posiłków, jedzenie bardzo dużej ilości warzyw, owoców, zmianie pieczyw jasnego na ciemne oraz codziennych mocnych treningów. Zmiana dokonuje się powoli. Wybierasz 1-2 obszary, jakie z dzieckiem zmieniacie i nad tym pracujecie. Przykładowo – w lutym pracujecie nad regularnym jedzeniem co 3-4 godziny oraz do każdego posiłku dokładacie jedno warzywo. Jeśli ten nawyk w ciągu miesiąca wejdzie w krew, to zabieracie się za inne obszary. W marcu pracujecie nad zajadaniem stresów. Szukacie wsparcia, rozmawiacie na ten temat (rozmowa ma ogromną wartość terapeutyczną i pomaga wiele zrozumieć). Wtedy też poznajesz swoje dziecko i rodzi się zaufanie. Szukacie rozwiązań – co mogę zrobić, aby zmniejszyć ilość stresu oraz reakcję na niego.

3. Pozytywne komunikaty – nie lubisz marchewki, szpinaku, nie informuj o tym dziecka. Szczególnie w momencie, kiedy pociecha sama z siebie, chce zjeść marchewkę lub wrócił ze szkoły/przedszkola i powiedział, że na obiad był pyszny makaron ze szpinakiem. Twoja reakcja w postaci „a fuj, jak można jeść szpinak. Marchewka jest twarda i nie dobra” sprawi, że pociecha nie będzie chciała więcej tego jeść oraz niechętnie będzie sięgało po warzywa.
Kieruj do dziecka pozytywne komunikat, aby bez strachu mogło próbować nowych produktów i potraw.

4. Przygotowujcie posiłki razem – zachęć pociechę do wspólnego przygotowania posiłków. Pokaż mu co może zamieszać w garnku, pokroić, doprawić potrawę. Daj mu również puścić wodzę fantazji. Jeśli dziecko chcesz zjeść kanapki z serem i bananem (czego ty nie lubisz) daj mu tą możliwość.
Pokaż dziecku, że może decydować o tym co zje. Postaw przed nim surówkę z kapusty kiszonej, ziemniaki, mięso, marchewkę, brokuł i…dziecko samo zdecyduje co wybrać. Dodatkowo uczy się rozróżniać produkty, kształty, smaki, zapachy, strukturę produkty (czy jest twarde, miękkie).
Przygotujcie razem lunchboxy do szkoły/przedszkola. Dziecko nie tylko będzie zaangażowane, ale również zwiększy się Twoja więź z nim.

5. Bądź przy nim w momencie załamania – będą pojawiały się momenty gorsze. Jeden z nich może nadejść w szkole. Kiedy to dzieci, będą naśmiewały się z Twojej pociechy, kiedy przyniesie pudełka. Nie raz zdarzało się, że dziecko zjadało drugie śniadanie po kryjomu, aby uniknąć niemiłych komentarzy. Może zdarzyć się sytuacja, gdzie dzieci wyrzucą, posiłki przygotowane przez Ciebie lub rówieśnicy zaczną się nimi bawić, wyrzucać i prowokować kłótnie. Wtedy potrzebna jest rozmowa. Za inne dzieci nie odpowiadasz, ale masz wpływ na to, jak zareaguje Twoje dziecko. Możesz również porozmawiać z nauczycielem. Przeprowadzi pogadankę w klasie i być może rówieśnicy zrozumieją całą sytuację. Wspieraj, kiedy dziecko nie będzie miało już siły na zdrowe jedzenie. Wtedy, warto z dzieckiem rozmawiać o procesie. Zabrać go na spacer, dać mu możliwość zjedzenia ulubionej słodyczy. Nie w nagrodę, tylko dlatego, że po prostu może je zjeść. W zdrowej diecie, jest na to miejsce.

6. Nie karz i nie nagradzaj jedzeniem – Twoja pociecha dostała świadectwo z paskiem? Idziecie na lody. Dziecko nie będzie chciało zjeść obiadu – za karę nie dostanie deseru. Metoda karania i nagradzania jedzenie, nigdy nie jest dobrym pomysłem. W momencie, kiedy dziecko zrobi coś dobrego, będzie oczekiwało nagrody. Stanie się coś złego, pojawi się strach, że rodzice odbiorą mu jedzenie. Jedzenie nie powinno być jedną z metod wychowawczych. W przyszłości dziecko, kiedy dorośnie, każde gorsze zachowanie może rekompensować sobie jedzeniem. Jedzenie, a szczególnie słodycze, słone przekąski mogą być jego pocieszycielem lub nagrodą. Metoda nagradzania i karania jedzeniem, jest pierwszym krokiem do rozwoju zaburzeń odżywiania i jedzenia
emocjonalnego.

Podsumowując
Kształtowanie prawidłowych nawyków żywieniowych rozpocznij już od małego. Pokazuj dziecku żywieniowy świat, dbaj o jego świadomość i samopoczucie. Przełoży się to na jej/jego dorosłe życie. Pomożesz mu zmniejszyć ryzyko rozwoju chorób, nadwagi, depresji czy zaburzeń odżywiania.
Nie zapominaj, aby sięgać po pomoc. Dietetyka, psychodietetyka, który wskaże kierunek zmiany, pomoże w nauce zdrowych nawyków żywieniowych i zmotywuje do działania.
Zadbasz o jego komfort i w przyszłości to Twoja pociecha, będzie uczyła Cię jeszcze bardziej świadomego odżywiania.

Autorka: Kasia Waldera

Jestem dietetykiem klinicznym, psychodietetykiem. Od 4 lat pomagam kobietom uprościć dietę i pokazać, że można raz na zawsze pożegnać modne diety cud. Pomogę ogarnąć jedzenie, kiedy chorujesz na insulinooporność, niedoczynność tarczyca, masz problemy z cholesterolem, żołądkiem.

Jako psychodietetyk mocno stawiam na dietę ze spokojną głową. Co to oznacza? Uczę, że w diecie jest miejsce na wszystko. Można zjeść czekoladę, pizzę bez wyrzutów sumienia. Spokojna głowa to luz, kiedy idziesz na zakupy i zastanawiasz się co włożyć do koszyka. To luz na imprezach, wakacjach, kiedy myślisz czy możesz pozwolić sobie na dodatkowy tort. To wszystko składa się na moją pracę. Nie tylko ultra prosty jadłospis, pełen smaków, ale również wsparcie, motywacja i odzyskanie spokoju.

Kocham rozmawiać z moimi podopiecznymi. W każdym momencie mogą do mnie napisać. Jestem jak przyjaciółka, która nie osądza, a daje dobrą radę. Pomagam zrozumieć emocje i odzyskać kontrolę nad procesem jedzenia. Bez wyrzeczeń i wyrzutów sumienia. Pomagam poznać siebie, mechanizmy, które sprawiają, że jemy. Pomagam zrozumieć jedzenie pod wpływem emocji. Moją super mocą jest łatwość w nawiązywaniu i budowaniu relacji. Rozmawiasz ze mną na równej pozycji. Słucham dokładnie i wyłapuję najdrobniejsze szczegóły.

The form you have selected does not exist.

Dodaj komentarz